Oferta 1&1 1and1.pl – moja opinia po rocznym użytkowaniu + ściąga cron i vim

Zamówiłem usługę Hosting 1&1 standard w 1and1.pl. Skusiła mnie georedundancja, czyli oczekuję teraz tego, co obiecują w sloganie „Równoczesny hosting na dwóch niezależnych serwerach sprawia, że Twoja strona jest zawsze dostępna”.
Łał – bardzo bym chciał (usługę zamówiłem podczas kilkugodzinnego przestoju w linuxpl.com 🙂

Co mi się bardzo podoba:
Rozłączna quota: 50 GB na FTP + 2 TB na pocztę w postaci tysiąca 2-gigabajtowych skrzynek. Oczywiście znacznie lepsze byłoby 200 10-gigabajtowych, ale i tak jest to bardzo dobrze pomyślane. Rozwiązuje problem z użytkownikami, którzy przetrzymują przez wiele lat pocztę w skrzynce zajmując bardzo drogocenną quotę.

Statystyki przesyłane cyklicznie mailem. Można klientowi zdefiniować jednorazowy lub periodyczne raporty na skrzynkę mailową. Przychodzi wówczas zwięzły, łatwy do zrozumienia PDF. W ten sposób bardzo łatwo klientowi przypomnieć, że ma coś takiego jak strona WWW 🙂 i wzbudzić jego zainteresowanie poprawieniem wyników. Przykładowy PDF tutaj. Niestety znowu wszędzie logo 1&1.

Edytor VIM w Midnight Commanderze. Po pierwszym wciśnięciu F4 w Midnight Commanderze pobladłem i mruknąłem: co to q.. jest? Edytor VIM ma bowiem więcej wspólnego z Cyfrosetem lub TeXem niż z okienkowymi, klikalnymi  edytorami do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Ale gdy znalazłem stronę z bogatą ściągą poleceń VIMa od razu go bardzo polubiłem.

Co mi się podoba:
Nietypowe menu nawigacyjne. Pracowałem na autorskim interfejsie zarządzającym w kei.pl, a teraz na DirectAdminie w linuxpl.com  i nie mam oporów przed poznaniem nowych rozwiązań.

Niemożność samodzielnego usunięcia domeny z konta. Jest to tak zdumiewające, że długo nie mogłem się zdecydować w której sekcji umieścić ten wpis. Zdarzyło mi się kiedyś na innym hostingu, że z rozpędu wykasowałem domenę (razem z kilkoma kontami pocztowymi), więc po namyśle wpisuję to do zalet. Subdomeny można samemu kasować. Ściśle mówiąc: jeśli masz w panelu domenę stronka.pl i kasi.stronka.pl to drugą usuniesz samodzielnie, a żeby skasować pierwszą musisz wysłać maila do obsługi. Nie podoba mi się natomiast to, że ani słowa o tej komplikacji nie ma w pomocy 1&1.

Co mi się nie podoba:
Strona pomocy: http://faq.1and1.pl nie ma wyszukiwarki – zdumiewające.

Webmail https://webmail.1and1.pl w kilku miejscach wciska użytkownikom płatne usługi, oczywiście z logo 1&1 – czego reseller nigdy nie polubi.

Blokowanie połączeń przychodzących do baz MySQL spoza sieci 1&1. Wielka szkoda, bo programując w Pythonie często chciałbym z komputera domowego pobrać jakieś dane z serwera – a tu taki klops.

Zestawienie domen i subdomen jest w tabeli domyślnie dzielonej na 10-pozycyjne strony. Gdy ustawię dzielenie po 100 pozycji to ustawienie takie nie jest zapamiętywane na przyszłe logowania. Upierdliwość. Może warto przypomnieć, że 1&1 pozwala na 550 domen i subdomen. Programista projektujący tę tabelę miał bardzo… krótką wyobraźnię.

Co mi się bardzo nie podoba:
Serwerem POP3, SMTP, IMAP jest zawsze maszyna w domenie 1and1.pl a nie w domenie użytkownika. To powoduje, że user od razu widzi na jakim hostingu serwis fizycznie stoi, co w przypadku resellerów nie jest pożądane.

Limit dziennej wysyłki maili na skrzynkę to chyba wartość poniżej 1000. To  mało jak na potrzeby jakiegokolwiek klienta, który prowadzi mailing albo ma sklep internetowy.

Niemożność dodania domeny IDN. Zarówno wpisując jawnie maczuły.pl:


jak i z punycode: xn--maczuy-7db.pl.

Pomyślałem że może przejdzie rozkoszna niemiecka nazwa: allesfürdiehälfte.de ale jedyne co otrzymałem to komunikat o „tymczasowości” błędu uniemożliwiającego dodanie domeny. Programiści powinni się dwa razy zastanowić zanim napiszą w komunikacie o błędzie, że jest „tymczasowy”. Zwłaszcza, w takim przypadku – gdy oglądam go codziennie od trzech tygodni. Gdyby ktoś pomyślał, napisałby tam coś w stylu: wystąpił błąd z wpisem IDN, napisz maila na adres pomoc@1and1.pl i pogoń nas!.

Niemożność dodania domeny *.art.pl. To przedziwne. Dodając domenę adres.art.pl do panelu wyskoczył „tymczasowy” błąd. Napisałem więc do obsługi z prośbą o dodanie ręczne. Otrzymałem odpowiedź, którą zacytuję w całości, bo moglibyście nie uwierzyć:
Szanowny Kliencie,
dziękujemy za wiadomość.
Uprzejmię informuję, niestety nie obsługujemy domen art.pl. Dziękujemy za współpracę i życzymy zadowolenia zusług 1and1. W razie dalszych pytań prosimy o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu 22 3974316.
Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia.
Na marginesie zaznaczę, że taka odpowiedź niesie ze sobą o wiele więcej informacji niż wydrukowano. Typowa korporacyjna mowa-trawa, gdzie w krótkim liście mamy 7 zwrotów grzecznościowych. Tymczasem list informuje, że nie potrafią chcą zrobić tak banalnie śmiesznie łatwej rzeczy jak dodanie domeny. To bardzo źle wróży na wypadek jakichkolwiek poważnych kłopotów z usługą.

Co jest poniżej krytyki
Zadania crona trzeba edytować i instalować ręcznie. Nie ma żadnego mechanizmu wspomagającego w postaci formularza w panelu klienta lub kreatora. Widzę tylko jeden powód tak żałosnej obsługi: chcą utrudnić życie użytkownikom, a dla siebie zaoszczędzić parę cykli zegarowych. Jaką przyjemnością jest komponowanie wpisu cron można zobaczyć na stronie pomocy.

Blokowanie całego serwera po zauważeniu wysyłki spamu z jednej skrzynki e-mail. Niezwykle kretyńskie rozwiązanie. Wyobraź sobie że masz kilkunastu czy kilkudziesięciu klientów a więc około 100 kont pocztowych. Jeden z nich łapie na komputerze wirusa, rozsyła spam a 1&1 po kilku godzinach wyłącza smtp dla wszystkich 100 skrzynek e-mail. I oczywiście jak to u nich – jakakolwiek reakcja nastąpi po dobie, bo z takim opóźnieniem na tickety działa BOK.

Wpis ten będę rozbudowywał w miarę poznawania usługi.

Errata jesienią 2013 .
Dlaczego zrezygnowałem z hostingu 1&1.
Ostatecznie powody mej rezygnacji z 1&1 były dwa:

1. Bardzo długi czas oczekiwania na jakąkolwiek odpowiedź/reakcję BOK – co najmniej doba – tragedia.
2. Po wykryciu wysyłki spamu z jednej ze skrzynek pocztowych blokada wysyłki poczty dla WSZYSTKICH skrzynek pocztowych na moim koncie hostingowym. Czyli z powodu jednego zarażonego wirusem klienta ucierpiało na ponad dobę kilkudziesięciu użytkowników.

 

Ściąga z crona

…otrzymana od obsługi 1and1.pl: Żeby uruchomić określony skrypt lub zadanie, wydajemy polecenie:

crontab -e (edytuj tablicę crona)
i dopisujemy do niej przykładowo:
*/2 * * * * exec /ścieżka/do/skryptu
Teraz co dwie minuty będzie wykonywany skrypt – do którego ścieżkę podaliśmy w tablicy. Inne przykłady:
0 2 * * * /sbin/shutdown -h now – wpis oznacza, że codziennie o 2.00 będzie wyłączany komputer
0 22 * * 1-5 mail -s „Mail od crona” – codziennie o 22.00 wysyłaj maila o podanej treści do właściciela
0 11 * * 1,3 /opt/skrypt.sh – uruchamiaj /opt/skrypt.sh w każdy poniedziałek i środę o godz. 11
Ponadto:
crontab -l – wyświetla listę zadań bieżącego użytkownika systemowego zdefiniowaną w tablicy crona
crontab -e – edytuje tablicę
crontab -r czyśc tablicę
Cron loguje wszystkie swoje czynności do /var/log/cron (pośredniczy w tym demon syslogd).
Dodatkowo z Wikipedii:
Zapis: * * * * * polecenie
oznacza polecenie wykonywane co minutę.
Zapis: 5 4,22 */2 * 1-5 polecenie
oznacza polecenie wykonywane w 5 minucie 4 i 22 godziny w każdy dzień parzysty jeśli ten dzień nie jest sobotą lub niedzielą.

1and1.pl – wykonywanie kodu PHP w plikach HTM i HTML

Na większości hostingów plik .htaccess powinien zawierać treść:
AddType application/x-httpd-php .htm .HTM .html .HTML
jednak na 1&1 jest potrzebny inny wpis:
AddType x-mapp-php5 .php .PHP .php5 .PHP5 .htm .HTM .html .HTML

Dodaj komentarz